piątek, 28 listopada 2014

#2 Koty

Cztery M Przedstawia :3
|
|
|
|
v
Moje przemyślenia
#2 Koty



Kot. Cudowne (choć nie zawsze) domowe zwierzątko, które każdy z nas na pewno zna.

Mały, puchaty kaloryferek, co chadza własnymi drogami, często gryzie i drapie. 
Mimo tego kochamy te stworzenia za majestat, słodycz i wyjątkowy urok osobisty. Przynajmniej ja je za to kocham.

Nie raz tak było gdy byłam smutna, moja kotka Fiona przychodziła i położywszy się na moich kolanach, zaczynała mruczeć i ssać mi bluzkę (=nie mam pojęcia czemu XD). Od razu poprawiało mi to humor.

Kot, mimo iż samolubny ma w sobie ogromną wrażliwość, jest sprytny i bardzo mądry. 
Chociaż w sumie nie każdy. Moja Fionka zmądrzała dopiero gdy spadła z dachu, a potem tata przejechał jej łapę. (Dobrze że w ogóle zmądrzała :P).

Wydaje mi się, że koty wyczuwają smutek, bo zawsze Fiona wtedy leży u mnie i mruczy.

Koty są też odważne. Na dowód daję znany filmik z monitoringu, jak futrzaczek ratuje dziecko przed wściekłym psem. 





I jak tu nie kochać kotów? Nie da się Kot zawsze poprawi humor, zawsze dzięki nim się uśmiechamy, chyba że akurat drapie albo gryzie. wtedy trzeba wiać gdzie popadnie :d

I najlepiej jest uspokoić kotka kawałkiem miecha (lepiej oddać ten plaster bardzo drogiej, jakże przepysznej i smakowitej szynki, niż oddać własne, ukochane ciałko xD Chyba że szynka jest ważniejsza byście mogli zrobić sobie pyszna kanapeczunie. Wtedy ...Okej... wasza sprawa. Ale jak zrobicie sobie kanapkę nie mając jednej ręki?).

Podsumowując.

Koty to piękne i urocze stworzonka, które nie raz nie dwa dzielą się z nami swoim ciepełkiem, miękkim futerkiem i mruczeniem. Zabawa z nimi jest ciekawa. I śmieszna. Bo ja się nie śmiać gdy twój ukochany kotek goni kawałek sznurka biegnąc tak szybko że aż się przewraca a potem wstaje i skacze do góry mając przy tym źrenice prawie tak duże jak oko? (Nawiasem mówiąc-ciekawostka. Gdy kot jest czymś zainteresowany jest źrenice powiększają się kilkukrotnie. Teraz już wiecie jak sprawdzić czy kot coś lubi). To jest przeurocze! Aż trudno jest uwierzyć że tak słodkie stworzenia nie czują słodkiego smaku! Kocie języki nie mają takich receptorów! (Ciekawostka numer dwa ^^).

Z drugiej strony koty są leniwe i grymaśne. Gdy są zniecierpliwione ruszają końcówką ogona powoli i spokojnie, wtedy lepiej ich nie głaskać i wypuścić z rąk bi mogą zacząć syczeć i prycha a nawet ugryźć (ciekawostka 3! Ale się tego nazbierało xD).
Koty można albo kochać albo nienawidzić.
Ja je kocham a wy?

piątek, 14 listopada 2014

Warte Polecenia #1 Piosenki

Cztery M Przedstawia :3
|
|
|
|
v

Piosenki Warte Polecenia ^.^


Piszę tego posta, tak na spontanie.
Siedzę sobie właŚnie na internetach i przeglądam youtuba. 

Trafiłam na kilka fajnych piosenek i coverów, które chcę wam polecić, bo są naprawdę fajne. 
Do tego dodam też, kilka moich ukochanych, które mogę słuchać dniami i nocami. 

Zapraszam :)


Megan Nicole. Może ją znacie? :)

Dziewczyna ma naprawdę piękny głos :3


Megan Nicole - Elecrified




Megan Nicole - Alright




Dalej mamy Jason Chen, na yt jako MusicNeverSleeps



Po prostu kocham *.*


A teraz cover Wrecking Ball,  spiewa Bri Heart. 
Mnie powalił, a was?




I także Wrecking Ball, ale spiewane przez Jamesa Arthura *o*



Powala
Epicka wersja Gangam Style 


i jeszcze jeden cover dziewczyn *.*
Moja ukochana piosenka :3

Maroon 5 - Payphone cover ^.^



A teraz Vazquez Sounds Adele - Rolling In The Deep :3 Piękny głos, prawda? :)




Maroon 5 - One More Night - Cover  Madilyn Bailey

Czyż nie piękny głos? :3



Kurcze, strasznie się rozpisałam :D Ale nie mogę się powstrzymać. Tyle tego jest ^.^

Więc idziemy dalej :3

When I Was Your Man - Bruno Mars (Boyce Avenue feat. Fifth Harmony cover)



Te dziewczyny mają takie anielskie głosy (LoVe)

Thinkin Bout You (Acoustic/Beatbox Cover) - Tori Kelly feat. Angie Girl


Kolejny Epicki Cover *.*



I ostatni, moi zdaniem najlepszy Cover EVER!

Imagine Dragons - Radioactive (Cover by Eli Lieb)




Miały być jeszcze piosenki, które uwielbiam, ale to kiedy indziej :)
Zostawiam was. 

Ps. Które covery podobały się wam najbardziej? Piszcie w komentarzach :) 
A może macie jakies własne, ukochane covery? Podzielcie się nimi :)

Pozdrawiam, Cztery-M ^^

czwartek, 13 listopada 2014

#1 Deszcz

Cztery M Przedstawia :3
|
|
|
|
v
Moje przemyślenia
#1 DeSzCz

Nie zaprzeczę, deszcz jest potrzebny do życia. Dzięki niemu rosną nasze plony w polu, kwitną kwiaty. Deszcz zapełnia rzeki, poi nie tylko ludzi, ale także i zwierzęta, rośliny i każdą inną formę życia. My sami składamy się w większości z wody.

Tak. Kocham deszcz! Deszcz to woda, a woda to życie. Bez niej nie byłoby nic.

Wyobrażacie to sobie? Nagle brakuje tego ważnego żywiołu. Wszystko powoli usycha, giną rośliny i zwierzęta. Umieramy z pragnienia. Ziemia jest sucha, nie ma w niej tego, co najważniejsze. Pęka. W powietrzu wiruje pył, jest niemiłosiernie gorąco. Wszędzie kości i szkielety, szczątki zmarłych. I wśród tego Ty. Jedyna osoba, która mając zapasy wody, przetrwała i widzi to wszystko. To byłoby straszne… Naprawdę trudno jest to sobie wyobrazić. Nie chciałabym, by kiedykolwiek tak się stało.

Tak, woda to życie. Ale woda to także śmierć.

Ileż istnień odeszło z tego świata, za sprawą wody? Miliony, jeśli nie miliardy. Powodzie, fale tsunami, wiry wodne, przypływy i odpływy.

Ale nie o tym chciałam mówić. Widzę, że schodzę na coraz straszniejsze rejony. Lepiej się od nich odwrócę i pójdę w drugą stronę.

Dzisiaj byłam z koleżanką w Krośnie, by zobaczyć gdzie będzie się uczyła. Obie jesteśmy w tym samym wieku, ona idzie do zawodówki na cukiernika, ja do technikum na technika technologii odzieży (coś więcej o tym kierunku: ). Mamy szkoły blisko siebie więc uznałam, że to dobry pomysł, by obejrzeć obie.

Ubrałam się w krótkie spodenki (zrobione w tym samym dniu z moich ulubionych, cudownych jeansów, które były przeze mnie wcześniej zniszczone) i cienki T-shirt. Wzięłam rower i mimo naglącego bólu głowy pojechałam do niej i razem wyruszyłyśmy do Krosna.

Było ciepło, słoneczko fajnie grzało.

Odwiedziłyśmy jej szkołę, ciepło. Odwiedziłyśmy moją szkołę, ciepło.

Gdy jechałyśmy do piekarni na pizzerki (mini wersja pizzy), nagle zagrzmiało i z nieba lunął deszcz. Ale nie taki zwykły! To była nieprzerwana ściana wody, tak jakby lała się ona z ogromnego węża ogrodowego. Masakra! Jeszcze takiego czegoś nie widziałam… Czekałyśmy w piekarni 30 minut. Aż w końcu się wkurzyłam i powiedziałam jej że jedziemy.

Przejechałyśmy pół Krosna. Byłyśmy całe mokre, a ja, jakby tego było mało, miałam balerinki, w których można było później pływać. Dosłownie czułam będącą tam wodę.

Po drodze do domu, spotkałam moich rodziców, jak jechali w przeciwną stronę samochodem. Mama jak mnie zobaczyła, cała mokrą, zmachaną i zmęczoną, to aż się przeraziła. Chcieli mnie wziąć, ale powiedziałam że przeżyje jeszcze ten maleńki kawałeczek.

Na szczęście dojechałam do domu cała i zdrowa.

Jest to przykład dni, w których nienawidzę deszczu. Nie pomaga nawet myśl, że dzięki niemu żyję nie tylko ja, ale także i inni.

Deszcz, ma bardzo wiele plusów, ale także i minusów.

Deszcz to jest zjawisko, które kocham, gdy jestem w domu i mam ciekawą książkę do przeczytania, kotkę obok siebie i kubek gorącej herbaty, lub kakao. Uwielbiam wtedy siadać na balkonie i zagłębiać się w lekturę, wsłuchując się w odgłos kropel bijących o blachę. Jest to naprawdę odprężające i uspokajające.

Kocham też burze. Nie odgłos grzmotów, a raczej pioruny, które wtedy się pojawiają. Pamiętam, że będąc małym dzieckiem, uwielbiałam (mimo srogich zakazów rodziców) stawać przy oknie i oglądać złote strzały, na granatowym niebie.

Ale nienawidzę deszczu wtedy, gdy muszę, albo skądś wrócić, albo gdzieś pójść, tak samo ja było dzisiaj. Gdy na moje rozgrzane wcześniej słońcem ciało, nagle spadnie lodowata kropla, która od razu mnie zmraża, wywołując dreszcz, przechodzący po całym ciele. To nie jest miłe uczucie, ale sądzę, że każdy sam zdołał się o tym przekonać.

Chyba że mam przy sobie osobę, którą uwielbiam i z którą mogę się śmiać, idąc w deszczu, z plecakiem na głowie, nie martwiąc się tym że jest mi zimno i mokro. Wtedy deszcz nie jest czymś co nienawidzę, lecz czymś co kocham. Niestety, już nigdy nie będę miała takiej sytuacji. A przynajmniej z tą osobą, z którą miałam ją już wiele razy. Ale nie ważne.

Deszcz, to coś pięknego. Dzięki niemu widzimy tęczę, którą na pewno każdy kocha. Dzięki niemu możemy podczas upałów wykąpać się w rzece. Dzięki niemu, mamy wodę w kranie i możemy zaparzyć swoją ukochaną herbatę do lektury długo wyczekiwanej książki. Dzięki niemu możemy codziennie wziąć prysznic, wykąpać się. Dzięki niemu wokół nas jest życie. Piękne kwiaty, cudowne widoki, fontanny, jeziorka, morze, rzeki, stawy.

Deszcz, w sensie woda, daje życie i je obiera. Nauczmy się kochać deszcz, bo to dzięki niemu jesteśmy na tym świecie.

Deszcz to życie i śmierć.